Krzysztof Czupryna

fizjoterapeuta, nauczyciel akademicki,
Uprawia judo od 1984 roku. Posiada stopień 4 dan. Trener judo.
Rodzina: żona Olga, syn Michał (lat 18)
Dlaczego judo?
Historia jest dość odległa. Jako 12 latek poszedłem do kina na film „Wejście Smoka” z Brucem Lee i ... chciałem walczyć jak on. Na osiedlu, gdzie mieszkałem była sekcja judo, a trener, który prowadził zajęcia (Adam Żołądek) okazał się przede wszystkim bardzo dobrym pedagogiem, który nas nie tylko trenował, ale i wychowywał. Tam też poznałem trenera Artura Kejzę, który trenował w młodszej grupie...
Czym dla Ciebie jest judo?
Zdecydowanie pasją. Był okres, w którym nie widziałem niczego innego poza trenowaniem judo. Nawet powtarzaliśmy ciągle z kolegami „jeść, spać i trenować”. To były lata 80 i 90-te. Choć lat mi przybyło, niezmiennie uwielbiam walczyć na macie i przygotowywać się do kolejnego startu. Przybyło też obowiązków - zawodowych i rodzinnych, ale mam to szczęście, że od pewnego czasu mogę wyjazdy na turnieje łączyć z wyjazdami turystycznymi w gronie rodzinnym. Mamy taki specyficzny judo family team.
Co jest najważniejsze w treningu judo? Umiejętności techniczne, taktyka czy talent? A może charakter?
Każdy z tych czynników jest ważny, ale zdecydowanie w mojej kategorii wiekowej (zawodnicy od 45 do 49 roku życia) najważniejsza jest determinacja i kondycja. Chcąc utrzymać określony poziom sportowy nie mogę sobie pozwolić na jakieś dłuższe przerwy w treningach. Bardzo ważny jest również trening techniczny, gdyż na kolejnych zawodach spotykamy się z tymi samymi zawodnikami, którzy po pewnym czasie wiedzą już doskonale jakie techniki są naszymi wiodącymi. Zatem ciągle trzeba się uczyć nowych kombinacji, by wciąż zaskakiwać swoich przeciwników. Nie ukrywam, że bardzo potrzebna jest też silna wola - by mimo zmęczenia codziennymi obowiązkami wykonać dodatkową pracę (trening), a mimo bólu - dalej się ruszać...
Jak wygląda Twoje przygotowanie do zawodów?
Poza przygotowaniem czysto technicznym czy wydolnościowym, bardzo ważna jest dieta. W zasadzie na co dzień moja żona jest też moim dietetykiem. Kiedyś przez min. 6 tygodni przed zawodami wychodziłem do pracy z przygotowanymi przez nią pojemnikami z posiłkami, które jadłem równo co trzy godziny. Wtedy musiałem nieco zredukować swoją wagę. Obecnie, taki system żywienia obowiązuje u nas w rodzinie przez cały rok, dzięki czemu nie przekraczam dopuszczalnej dla mojej kategorii wagi o więcej niż 1-2 kg. W okresie startowym zmienia się jedynie skład posiłków.
Co w tym sporcie sprawia Ci największą satysfakcję?
Dla mnie sam fakt trenowania i utrzymywania sprawności fizycznej na dość wysokim poziomie. Wielu moich kolegów, z którymi kiedyś trenowałem nie jest w stanie już tego robić - ze względu na różnego rodzaju urazy czy inne problemy zdrowotne. Inną kwestią jest również brak możliwości czasowych związanych z posiadaniem rodziny czy związanych z pracą zawodową. Ja na szczęście takie możliwości jeszcze mam...
Dlaczego utożsamiam się z „Kejza Team” Rybnik?
Przede wszystkim ze względu na:
  • niezwykłą charyzmę oraz pełne oddanie i zaangażowanie trenera w rozwój zawodników,
  • prowadzenie procesu treningowego na najwyższym poziomie,
  • niezwykle cenny w dzisiejszych czasach tzw. team spirit wyzwalający dodatkowe pozytywne emocje w dążeniu do wspólnego celu i chęć przebywania razem.


  • NAJWAŻNIEJSZE WYNIKI SPORTOWE:


    2016


    2015


    2014


    2013


    2012


    Kejza Team Rybnik